Miód Pitny - Recenzje miodów pitnych

Trójniak MMC Champion Medunica

Augustowska Miodosytnia | 24 lutego 2024

Trójniak MMC Champion Medunica - Augustowska Miodosytnia

Miód o barwie niebywale bladej, ledwo słomkowej, gdyż bazą jego stanowi miód slonecznikowy. Jest to więc miód wielce oryginalny i chyba jedyny taki na rynku, przynajmniej w Polsce. Z zapachu bardzo rozlozysty, kwiecisty i pełny. Niebywle przyjemny. Bardzo ciekły, doskonale klarowny. W smaku wręcz idealnie lekki, bardzo słodki jak na trójniaka. Od razu wyczuwamy smak miodu słonecznikowego i jest to smak niebywale gładki, aksamitny, rołozysty i głęboki, z delikatną nutą przyjemnej kwaskowatości na końcu, przywołującą na myśl sok z cytryny. Jest to miod niebywale pijalny i w pełni można go uznać za mistrzowski. Po podgrzaniu stał się wyraźnie inny. Nadal wprawdzie czujemy wyborną słodycz i aromat słonecznika lecz uwydatniła się naturalna kwaskowatość, naszym zdaniem pochodząca z cytrynowego soku. Po podgrzaniu jest to miód niebywale spójny i gładki oraz rozłożysty w smaku, lecz bardziej ostrawy i jakbyśmy też nieco czuli alkohol, chociaż jest go tu ponoć mało, bo tylko 12%. Przy podgrzaniu miód się pieni, co może zmylić, że już się zagrzał należycie. Zarówno zimny jak i gorący okazał się być wybornym trójniakiem, nalezącym do najlepszych trójniaków jakie pijaliśmy. Ma w sobie coś jakby oleistość pestek słonecnzikowych, co daje mu bardzo ciekawy i wielce oryginalny charakter. Niewątpliwie miód wybitny!

Trójniak Bro

APIS | 10 lutego 2024

Trójniak Bro - APIS

Miód o barwie jasnej, cytrynowo-limonkowej, słonecznej, o cytrusowych refleksach. Jest to miod z dodatkiem chmielu Citra, który nadaje mu cytrusowy charakter. Aromat rześki, cytrusowy z nutami chmielowego zapachu. Bardzo klarowny, lekki, spójny, bardzo ciekły, świeży. W smaku zuważamy bardzo ciekawe połączenie goryczki chmielu i cytrusowej rześkości. Schłodzony jest wyraźnie orzeźwiający, równocześnie w pełni słodki i zbalansowany cytrusową, umiarkowaną kwaskowatością, a na końcu nieco goryczki chmielowej. Po podgrzaniu przypomina nam znany miodowo-alkoholowy ferment Apisu. W grzanym zyskał na winności, a na finiszu stał się bardziej chmielowy. Miód idealnie pijalny, o bardzo ciekawym smaku i doskonałym stosunku słodyczy do winności i chmielowego zaostrzenia. Jest to niewątpliwie bardzo udany miod Apisu i nowy, ciekawy kierunek smakowy. Grzany proponujemy kosztować zimą, a latem najpewniej lepszy okazałby się zimny. Wydaje się, że poza chmielem innych przypraw tu nie ma. Prosty skład dał doskonały efekt.

Dwójniak lipiec

Pasieka Jaros | 5 lutego 2024

Dwójniak lipiec - Pasieka Jaros

Miód o barwie krzepko słonecznej, naturalnie mętnawy, o ekstremalnie mocnym lipowym aromacie, co świadczy o wyśmienitym surowcu o najwyższej jakości. Miód to gęsty i syropowaty, leniwie lejący się po ściankach naczynia. Lepki i treściwy, krzepki i niebywale aromatyczny. Jest to miód lipowy bez żadnych dodatków, a miod bazowy pozyskano z Puszy Bareckiej. W smaku słodki, mocny, z charakterystyczną dla lipy nutką goryczy na końcu. Miód odpowiednio wyleżakowany, łagodny i aksamitny, predysponowany do jeszcze dłuższego leżakowania aby po latach uzyskać niewyobrażalny efekt. Lipa nadaje mu nieco apteczno piniowego posmaku. Po podgrzaniu wzmogła się jego krzepkość i słodkość, stał się trunkiem silnie rozgrzewającym zziębnięte trzewia ale zmalała chyba winność. Idealny zimą trunek do ratowania przed zamarznięciem. Aromatyczna lipowa słodycz w grzanym wysunęła się na pierwszy plan wespół z aptecznym aromatem. Finisz jest niezwykle długi i apteczny. Smak grzanego jest chyba ciekawszy, bo bardziej złożony.

Dwójniak Lipiec (beczka)

Pasieka Jaros | 3 lutego 2024

Dwójniak Lipiec (beczka) - Pasieka Jaros

Miód o barwie słonecznej, głębokiej, leniwie lejący się po ściankach naczynia, o dojmującym aromacie lipowego miodu z Puszczy Bareckiej, skąd pochodzi surowiec. Aromat lipy niezwykle jest w nim silny a w porównaniu do Lipca standardowego w smaku jakby łagodniejszy i okrąglejszy. Taki balsamiczno aksamitny i wręcz jedwabisty. Tu dodatkowo uwidacznia się ostrawa alkoholowa nuta burobonu, gdyż leżakował w beczkach po amerykańskiej whisky. Najpierw jest cudownie pieszczący podniebienie, a na końcu lekko chłoszcze szorstkością burbonu. Można powiedzieć, że to najwyższa półka miodów lipowych, a może i jakichkolwiek. Whisky nadaje mu specyficznej ziemistości i drewnowatości. Po podgrzaniu uderza silny alkoholowy ferment spotęgowany słodyczą i lipową goryczką oraz ziemistym aromatem burbonu. Grzany wyśmienicie nadaje się na rozgrzewkę zimą. Zachwyca jego wielowarstwowość. Gorący jest bardziej spójny, bardzej uwydatnia swoją złożoność, która jest niewątpliwie jego zaletą. Miód słodki, krzepki i niebywale aromatyczny. Zachwycający!

Trójniak Malina

Delikatesy Książęce | 27 stycznia 2024

Trójniak Malina - Delikatesy Książęce

Jest to miód malinowy z miodosytni Vilkus. Barwę ma jasną, barsztynową bez najmniejszego odcienia malinowego, bo nie dodano tu soku z malin ale macerowano miąższ z malin w miodzie. Nie jest to więc typowy maliniak. Aromat ma silny, malinowy i fermentu jakby leżakował w beczce dębowej ale chyba w tym przypadku tak nie było. Smak wyraźnie slodki, momentami ostrawo-cierpki ale slabo malinowy. Ma też jakąś winność, która na końcu przechodzi w beczkowatą cierpkość i drewnianość, co może wynikać z tego, że w miąższu były przecież pestki malin. Zimny okazał się lepszy, gdyż w grzanym jakby smak uleciał i stał się bardziej płaski. Chociaż ten sam malinowy od Vilkusa na odwrót - smakował nam bardziej grzany. Jednak może tu mieć jakiś wpływ długie leżakowanie tego pod marką Delikatesów Książęcych i mogło to wpłynąć pozytywnie na jego smak oraz mogą to być dwie różne partie, stąd smak może być nieco inny. Ogólnie jest to ciekawy pomysł aby wykorzystać sam miąższ owocowy ale lepszy efekt byłby chyba gdyby dodano nieco soku. Na pewno pomysł oryginalny i warto ten miód skosztować.

Dwójniak Fire Cyser

Quantum Satis Mead | 6 stycznia 2024

Dwójniak Fire Cyser - Quantum Satis Mead

Miód o barwie ciemnej, bursztynowej, może nawet wchodzącej w pomarańcz. W zapachu olśniewa świeży aromat jabłek, głównie Renety ale wedle kontr-etykiety są tu też Golden Delicious, Topaz, Idared, oraz Jonagold. Miodem bazowym jest wielokwiat. Miód tak gładki w smaku, tak okrągły! Jest przy tym treściwy, ma pełne ciało i długi finisz. Słodycz miodowa jest nasycona, zaś jabłko ją cudownie równoważy wyważoną winnością. Ten smak po prostu płynie. Miód to zarazem pełny, treściwy, słodki, winny, wielowarstwowy smakowo - znakomicie zharmonizowany. Miód doskonale pijalny i jak na dwójniaka przejawia rześkość. Po podgrzaniu nie stracił swojej aksamitnej łagodności ale zachował swą dojmującą słodycz, przełamaną cudowną winnością jabłek.  Odczuliśmy tu pewne akcenty karmelowe. Podsumowując - miód treściwy, a przy tym rześki czyli idealny. Doskonały po podgrzaniu i zimny ale na pewno nie należy go pić w temperaturze pokojowej jak poleca producent. Z wad wyróżnimy - flaszka za mała, cena za duża, etykieta makabryczna.

 

Czwórniak BeeGees

Siedem miodowych kontynentow | 30 grudnia 2023

Czwórniak BeeGees - Siedem miodowych kontynentow

Jest to miód ziołowo korzenny, którego bazą zapewne jest wielokwiat. Barwę miał bardzo bladą, ledwie żółtawą, a w zapachu dominuje landrynka. Czujemy standardowy zestaw przypraw korzennych, czyli najbardziej cynamon, później gałka, trochę imbiru i goździki. Głownie jednak wybija się cynamon. W smaku jest niezwykle rześki, kwaskowaty, ale miód czujemy. Przypomina to trochę miody dawnej OSP Poznań. Podejrzewamy, że bazą jest jakaś mieszanka miodów tzw. europejskich czyli nie wiadomo skąd. Miód ogólnie wyraźnie kwaskowaty, mocno przyprawiony i niezbyt slodki, jak to czwórniak. Alkoholu nie czuliśmy w nim. Niczym się tak po prawdzie nie wyróżnia, mając charakter miodów ze znanego dyskontu. Po podgrzaniu cukierkowatość stała się gładsza ale przyprawy zaczęły stawać się gryzące na finiszu. Ciało uwypukliło się w grzanym, cokolwiek by to oznaczało. Trudno powiedzieć czy zimny lepszy czy grzany. W grzanym alkohol jest już lekko wyczuwalny i podkreśla ostry i ziołowy charakter tego czwórniaka. Bardzo w sumie podobny do czwórniaków Apisu i nawet przypomina nam czwórniak korzenny Apis albo jakiś ich grzaniec. Ma 11% i zawiera siarczyny. Możemy go podsumować tak - cienki jak głosy członków zespołu BeeGees.

Dwójniak jabłkowy (beczka dębowa)

Pasieka Jaros | 23 grudnia 2023

Dwójniak jabłkowy (beczka dębowa) - Pasieka Jaros

Jest to wersja dobrze znanego dwójniaka jabłkowego, który poleżakował sobie w beczkach po burbonie, nabierając wielce interesującego aromatu dodatkowego. Powstał we współpracy Pasieki Jaros z firmą DMS Barrels. Przypomnieć też trzeba, że tak jak w wersji standardowej, tak i w tym minimum 30% wody potrzebnej do produkcji zostało zastąpione sokiem z jabłek. Ten aromat amerykańskiej whiskey wyczuwa się od razu po odkorkowaniu i jest to zapach subtelnie ziemisty, torfowy, wrzosowy, leśny. W smaku odnajdziemy znacznie więcej subtelnych aromatów dodatkowych niż w tym dwójniaku jabłkowym standardowym. Powabna słodycz w nim została przełamana w nim nie tylko soczystym sokiem jabłkowym ale również mocnym aromatem alkoholowym burbona. Finisz jest zdecydowanie przedłużony, trwałym aromatem beczkowo-alkoholowym. Jest to bardzo ciekawa kompozycja aromatyczna - jakby dwa różne alkohole ze wspólnym mianownikiem soku jabłkowego. Po podgrzaniu to jest po prostu POEZJA! Przepyszny, idealny miód! Tak łagodny i tak gładki!. Podobnie jak w wersji standardowej jabłko nieco się wycofało po podgrzaniu, zaś dominuje gładka słodycz wysokiej jakości miodu wielokwiatowego. Aromatyczny posmak burbonu ze szczyptą goryczki uwydatnił się na finiszu. Miód fenomenalnie genialny po podgrzaniu i taki rekomendujemy Wam. Jest wówczas zarówno srogi i krzepki jak i cudownie łagodny i mało winny. Jest to więc taki miód jabłkowy, w którym jabłko jest akcentem. Zaś słodycz uległa jakby zespoleniu z aromatem beczkowo-alkoholowym. Whisky nadaje temu trunkowi animuszu i lekkiej szorstkości. Pomysł jak dla nas genialny!

Dwójniak jabłkowy

Pasieka Jaros | 23 grudnia 2023

Dwójniak jabłkowy - Pasieka Jaros

Miód o barwie radośnie słonecznej, złocistej, pięknie bursztynowej i zapachu zacnie fermentowanego miodu wielokwiatowego oraz aromacie dojrzałych jabłek z subtelną dozą kwaskowatości. Miód dość gęsty, dostojnie lejący się po ściankach naczynia. W smaku bardzo słodki, pełny, miodowy, o olśniewającej słodyczy, rozlewającej się po języku. Minimum 30% wody potrzebnej do produkcji zostało zastąpione sokiem z jabłek. Ma doskonały stosunek słodyczy do winności owocowej, która perfekcyjnie przełamuje silną słodycz dwójniaka, przez co trunek okazuje się wybornie pijalnym. Finisz ma długi i wyrazisty, dający rozległą i długotrwałą przestrzeń smakową. Po podgrzaniu znać, że to idealny miód do picia na gorąco, zwłaszcza w zimie i w plenerze! W grzanym czujemy jeszcze lepiej wysokiej jakości miód wielokwiatowy, którego upojna słodycz wysuwa się na pierwsze miejsce, zaś jabłko odpowiednio tonuje zapędy onej słodkości w dominacji. Doskonale wypracowany, wyleżakowany, intensywny w smaku i aromacie, ozdobiony subtelną winnością jabłka. Miód o mocnym i treściwym bukiecie oraz długim finiszu, szczególnie po podgrzaniu. Doskonały schłodzony i grzany ale chyba grzany lepszy. Grzejemy do pierwszej pianki. Polecamy jak każdy miód z tej wybitnej Pasieki.

Trójniak Berry me in smoke

Quantum Satis Mead | 16 grudnia 2023

Trójniak Berry me in smoke - Quantum Satis Mead

Miód o pięknej, czerwonej barwie i doskonałej klarowności. Ma niesłychanie ciekawy skład, bo poza wędzonymi jabłkami zawiera sok z wiśni, czarnych porzeczek i agrestu, co jest na pewno wyjątkowym połączeniem nieznanym nam z innych modów. Co też ciekawe, miodem bazowym jest miód słonecznikowy oraz ciemny wielokwiatowy - to również oryginalny pomysł. Zastosowano tu drożdże do win czerwonych UCLM S377, cokolwiek by to oznaczało. Aromat ma przede wszystkim owocowy - czerwonych owoców, głównie porzeczek. Poprzez ową owocowość przebijają aromaty dymne i wędzone. Miód o charakterze niezwykle złożonym. Agrest jest również wyczuwalny. Po podgrzaniu miód się spienił, owoc go zdominował, a czarna porzeczka wysunęła się na pierwszy plan. Stał się przyjemnie kwaskowaty, mocno owocowy ale poza porzeczką i agrestem wyraźnie czuliśmy akcenty wędzonego jabłka, które się nasiliły. Wprawdzie w grzanym słodycz gdzieś się zapodziała ale i tak był cudownie pijalny o dominującym owocowym charakterze. Zimny wedle naszej opinii jest zdecydowanie lepszy przy tym połączeniu owoców. Jak pozostałe miody tego producenta - flaszki za małe, cena za wysoka, a etykieta straszy.

Dwójniak gryczany

Quantum Satis Mead | 9 grudnia 2023

Dwójniak gryczany - Quantum Satis Mead

Miód na bazie miodu gryczanego, zaś drożdże jakich użyto zwą się Lalvin Ec III8. Miód ów ma barwę ciemno bursztynową i aromat miodu gryczanego z wyraźnym orzechowym akcentem. Ciecz gęsta, treściwa, pełna, lejąca się leniwie po ściankach naczynia. Smak srogo szorstki, a jednocześnie atłasowo łagodny. Bardzo złożony w smaku, mimo prostego w sumie składu. Gryka jest ciężka. Miód to wielostopniowy - w miarę picia ukazywały się kolejne poziomy smakowe. Najpierw zwraca na siebie uwagę zatykająca ciężkość gryki, później wspaniały orzech, a następnie minimalna winność zapewne naturalna pochodząca z miodu gryczanego. Jest to trunek jednak ogólnie gładki i doskonale pijalny. Miód niesłychanie wciąga i chciałoby się go wypić więcej ale żałośnie mała flasza wzbudza rozgoryczenie. Po podgrzaniu odkryliśmy karmelowy zapach, a sam miod stał się jeszcze lepszy. Orzekliśmy, że to genialny dwójniak na miodzie gryczanym z karmelowo-orzechowym posmakiem. To co można z gryki najlepszego wyciągnąć to wyciągnięto właśnie w tym miodzie. Wysoką klasę miodu poznaje się po tym, że po podgrzaniu zachowuje gładkość i aksamitność i tu tak jest. Zdecydowanie jeden z najlepszych miodów grycznych na rynku ale wbrew sugestiom na kontr-etykiecie, że należy go pić w temperaturze pokojowej, my twierdźmy, że albo schłodzony albo grzany, z tym że nam grzany bardziej jeszcze smakował. A minusy są następujące - koszmarna etykieta cmentarna, żałośnie mała flaszka oraz zawartość siarczynów no i cena nie mała. Ale cenę można tłumaczyć jakością i my to rozumiemy

Berryland Revenge Rhubarb Mead

Berryland | 2 grudnia 2023

Berryland Revenge Rhubarb Mead - Berryland

Jest to napój winny miodowy, a my takie trunki nazywamy podmiodkami. Musujący, o niskiej zawartosci alkoholu. Ciecz miał mętną, o barwie kompotu z rabarbaru, bo rabarbar jest wymieniony w jego składzie jako jedyny dodatek smakowy do miodu. Zapach rabarbarowy, kwaśny o wyczuwalnych drożdżach. Alkohol jest nie wyczuwalny, podobnie jak słodycz miodu, kórą zniwelował kompletnie cierpi smak rabarbaru. Jest to więc miod ekstremalnie wytrawny aby nie powiedzieć kwaśny - ale pozytywnie. Najlepszy jako schłodzony pity latem. Jedynym mankamentem jest zbyt mała flaszka oraz nawa miodu "zemsta" czyli negatywny wydzwięk.

Berryland Revenge

Berryland | 2 grudnia 2023

Berryland Revenge - Berryland

Jest to napój winny miodowy, które my nazwywamy podmiodkami. Ma niską zawartość alkoholu i jest musujący. Jest to chyba pierwszy jaki znamy miód z sokiem z brzozy. Zawiera rwóeniż sok z cytryn, co czyni go lekkim i rześkim w oviorze. Barwę miał mętną, koloru limonki. Gazowanie było w sam raz, nie za duże. Po nalaniu do naszynia lekko sie pienił. Bardzo ciekły o świezym zapachu cytrusowym, jakby grejpfruta i limonki. Czujemy również drożdże. W smaku okazał się bardzo orzeźwiający, lekko cierpki i jedynie minimalnie słodkawy. Smak w sumie przyjemny, alkohol nie wyczuwalny wcale. Z oczywistych względów predysponowany do spozycia latem w dni gorące, po schłodzeniu. Jedyny mankament to zbyt mała flaszka oraz nawa miodu "zemsta" czyli negatywny wydzwięk.

Trójniak Basilis

Pasieka Dziki Miód - Piwowar | 4 listopada 2023

Trójniak Basilis - Pasieka Dziki Miód - Piwowar

Producent informuje, że jest to miód na bazie owoców tropikalnych z przewagą owocu marakuja. My zaś tak go postrzegamy: - Miód o barwie pomarańczowej, ciemno bursztynowej, przechodzącej nawet w kolor grejpfruta. Klarowny, bardzo ciekły. Aromat jego jest wyraźnie cytrusowy, przywołujący na myśl skórkę pomarańczy oraz owoc marakui. Jest w smaku rześki, lekki, iście cytrusowy i dość smakowo złożony. Na początku dość słodki, przechodzący niespodziewanie w cytrusowe orzeźwienie, z lekką goryczką na końcu. Miód bardzo orzeźwiający i doskonale pijalny, zwłaszcza jako schłodzony. Ma coś z cytrusowej lemoniady o niecodziennym smaku ale jest to komplement oczywiście. Wydaje nam się, że lekka goryczka pochodzi z grejpfruta ale jest tak jak twierdzi producent, że przeważa marakuja. Soczysta owocowość cytrusowa doskonale koresponduje z miodem bazowym. Trzeba również wspomnieć, że jest to miód bardziej kwaskowaty niż słodki. Jest doskonałym miodem po schłodzeniu na lato lub zbyt ciepłe pomieszczenia ;) Po podgrzaniu smakuje nieco jak herbata z pomarańczą i okazuje się, ze zimny był zdecydowanie lepszy.  Jak chyba każdy miód Piwowara - godny polecenia.

Dwójniak AM

Pasieka Jaros | 28 października 2023

Dwójniak AM - Pasieka Jaros

Miód o pięknej bursztynowej barwie, syropowaty ale gładki oraz intensywnym zapachu szlachetnego beczkowego fermentu, o wyraźnej nucie orzechowej i kwiatowej. Miód został wytworzony na bazie miodów wiosennych i jesiennych, z dodatkiem ziół zebranych na terenie gospodarstwa rodziny Jarosów.  O mocnym, głębokim miodowym smaku, ale łagodny i rześki - znać, że odpowiednio wyleżakowany, ze smakowitą nutą orzechową. Miód gęsty, syropowaty, lejący się po ściankach naczynia. Z początku nieco szorstki, lecz na końcu zniewalająco aksamitny. Cudownie treściwy i smakowity. Zwraca uwagę jego pełnia i bogactwo smaków, mimo prostego składu. Po podgrzaniu w aromacie uwydatniły się nuty karmelowo-czekoladowe. W smaku grzany wyraźnie się zaokrąglił, złagodniał lecz na końcu pozostał starodawnie drewniany posmak. Wybitny dwójniak do grzania o niebywale bogatej kompozycji smakowo-zapachowej. Smaki stopiły się jednak za sprawą leżakowania, ze nie sposób odgadnąć składu ziół. Alkohol miarowo wyczuwalny, łagodnie rozgrzewający. Czujemy w grzanym genialny orzechowy posmak. Zwraca idealny balans słodyczy i naturalnej miodowej kwaskowatości. Chłodny jest bardziej winny, grzany bardziej słodki i krzepki. Nam grzany smakował bardziej, zwłaszcza w zimnej porze roku. Śmiemy twierdzić, że jest to najlepszy z najlepszych miód w kategorii miodów ziołowych. Jak każdy miód Jarosa - nie ma żadnych sztucznych dodatków konserwujących itp. Na zdjęciu widzimy wersję AM 2000 - wówczas kosztowaliśmy ten miód po raz pierwszy. Miód nagrodzony wieloma medalami.

Trójniak Sprezzatura

Quantum Satis Mead | 21 października 2023

Trójniak Sprezzatura - Quantum Satis Mead

Nie bardzo wiemy jaki związek ma nazwa tego miodu z tym trunkiem. Etykieta marna, a wręcz pusta, flaszka za mała, cena za wysoka. Ale najważniejszy jest wszak smak. Barwę ów miód miał iście wiśniową, ciemną, z powabnymi refleksami. Super klarowna ciecz, rzadki. Zapach ekstremalnie owocowy, pestkowy z minimalną nutą kwiatową. W smaku okazał się mocno owocowy, mało miodowy, taki typowy miód z nadmiarem soku wiśniowego, jakich jest wiele. Miodu akacjowego, który ma być jego bazą nie wyczuwa się, bo wiśnia go przytłacza. Nawet przytłacza czarną porzeczkę, która tam wyszczególniono na kontr-etykiecie. Jest to miód ekstremalnie owocowy ale ogólnie smaczny. Po podgrzaniu okazuje się, że połączenie wiśni z czarną porzeczką dało ciekawy efekt. Alkohol jest wyczuwalny, zwraca uwagę mocna taniczność. W grzanym cierpkość się wzmogła, a słodycz osłabła. To miód silnie owocowy i na pewno intrygujący smakowo. Jak w pozostałych miodach tej firmy apelujemy o zmianę tego depresyjnego dizajnu etykiet

Dwójniak Barrel aged peated buckwheat

Quantum Satis Mead | 14 października 2023

Dwójniak Barrel aged peated buckwheat - Quantum Satis Mead

Na etykiecie tego miodu widzimy plaster ula z trupimi czaszkami, sugerujący że miód ów ma w składzie sok z nieboszczyka ale odetchnęliśmy z ulgą, bo na kontr etykiecie nie wymieniono tego składnika. Jest to miód na bazie gryczanego, który leżakował 9 miesięcy w beczkach po whisky single malt. Ma mieć ponoć aromaty szkockiego torfu. My zaś tak go opisujemy - miód o barwie ciemno bursztynowej, o niezwykle intrygującym aromacie miodowo-wędzonym. Czujemy szeroki wachlarz smakowy miodu gryczanego, który jest jego bazą. Jest to miód ciężki, treściwy, gęsty, słodki, syropowaty, o dość mocno wyczuwalnym alkoholu i pewnej ostrości w smaku. Można powiedzieć tak - smak miodu gryczanego w najbardziej oryginalnym wydaniu, z jakim dotychczas mieliśmy do czynienia. Wyraźnie czujemy w nim aromat i smak jakby wędzonki. Na pewno drugiego takiego nie znamy i trzeba przyznać, że ten dymny odcień smakowy jest dobrym pomysłem. Po podgrzaniu alkohol jest jeszcze mocniej wyczuwalny ale wydaje się nam że grzany jest lepszy. Ta jego torfowatość i beczkowatość jest bardziej uwydatniona. Ma on coś orzechowego i karmelowego w smaku po za tym. Prosty skład ale genialny efekt. Gdyby jeszcze tak zmienić etykietę na  normalną oraz dać większą flaszę i zmniejszyć cenę, to warto byłoby doń powracać.

Napój winno miodowy Coffee-melomel

Quantum Satis Mead | 7 października 2023

Napój winno miodowy Coffee-melomel - Quantum Satis Mead

Napój miodowy w żałośnie małej flaszy, a co za tym idzie o przesadnie wysokiej cenie z etykietą przywołującą na myśl marny amerykański horror. To nie zachęca do sięgnięcia po niego ale zawartość flaszy jest zacna. Barwę ów niby miod ma ciemnoburgundową, ciecz jest ciekła o intrygującym aromacie doskonałej kawy i naturalnej wiśni z nutami wanilii. Chociaz wanilii nie czuliśmy za bardzo. Miodu tu jest mało ale całość jest słodka i czuć ciężkość miodu gryczanego, która dodatkowo tężeje w połączeniu z kawą. Jednak wiśnia łągodzi tę krzepkość i dodaje stosownej winności. Zaś wespół z aromatem waniliowym daje to naprawdę ciekawe i niespotykane wrażenie smakowe. Jest to być może najlepszy miod kawowy jakie piliśmy i chociaż miodów kawowych specjlanie nie lubimy, to ten nas przekonuje do tego połączenia. Po podgrzaniu powstała wiśniowa kawa. Alkohol nawet w grzanym nie jest wyczuwalny ale istnieje, bo się nam zapalił. Byłby to miód doskonały, gdyby zmienić etykietę na pozytywną, zwiększyć flaszkę i nie przeginać z ceną

Dwójniak Maliniak (perlisty)

Pasieka Jaros | 23 września 2023

Dwójniak Maliniak (perlisty) - Pasieka Jaros

Miód o wspaniałym malinowym kolorycie, niec mętnawy. W zapachu dominuje aromat świeżo zebranych naturalnych malin, bo minimum 30% wody do jego produkcji zostało zastąpione sokiem z malin. Smak cudownie świeży, owocowy, naturalnie malinowy. Jest słodki, a zarazem cudownie winny, bo zbalansowany leciutką kwaskowatością malin. Wyraźnie dojrzały, wyleżakowany o niesamowitej harmonii między miodem a owocem. Malina dodaje mu lekkości i łagodzi krzepki późny wielokwiat, który jest tam bazą. Znakomicie orzęxwiający kiedy schłodzony, a orzeźwienie ma źródło przede wszsytkim w zawartości Co2. Gazowanie nadaje mu niebywałej lekkości, mimo że to miód ciężki bo dwójniak. Polecamy go jako schłodzony na porę ciepłą oraz zamiast "szampana" na Sylwestra. Miód genialny, być może najlepszy malinowy miód na rynku o swoistej smakowej trójwymiarowości. Miód bez żadnych środków konserwujących, co jest obecnie niezmienrnie rzadko spotykane.

Dwójniak Lipiec (perlisty)

Pasieka Jaros | 16 września 2023

Dwójniak Lipiec (perlisty) - Pasieka Jaros

Miód czysto lipowy, którego surowiec pochodzi z Puszczy Boreckiej, o barwie ciemno słonecznej, naturalnie mętny, syropowaty, gęsty. Już od pierwszego powonienia czujemy wspaniały, intensywny aromat kwiatu lipy. Jest to zapach iście łagodny ale bardzo mocny, aksamitnie pyłkowy. W smaku oszałamiający - słodziutki, pyłkowy, nieco szczypiący, co wzmacnia jego nasycenie Co2. Trudno powiedzieć aby był kwaskowaty ale ma jakąś nieuchwytną rześkość i idealne wyważenie między słodyczą, a kwaskowatością. Czujemy w nim szczodrą zawartość wysokiej jakości miodu lipowego. Genialny miód o prostym składzie. Bardzo długo utrzymujący się na końcu lekko szorstki smak miodu lipowego. Naszym zdaniem jest to czołówka pośród miodów lipowych wszech czasów. Trzeba zaznaczyć, że mimo iż to dwójniak - miód jest niebywale lekki i gładki być może również za sprawą jego perlistości gazowej. Mówi się, że miody lipowe nie są dobre ale Pasieka Jaros udowadnia, że mogą być genialne. Na końcu zauważmy jeszcze jedną jego zaletę - nie zastosowano siarczynów. Po tym miodzie na pewno głowa cię nie rozboli nazajutrz ;)