Miód Pitny
Recenzje miodów pitnych

Miodosytnia Vilkus - nowość!

Miodosytnia Vilkus - nowość!

Właśnie otrzymaliśmy kolejną smakowitą miodową przesyłkę, tym razem z nieznanej nam dotąd Miodosytni Vilkus, która już na pierwszy rzut oka wydaje się być taką z górnej półki jakościowej. Zwróciły naszą uwage niezwykle gustowne i eleganckie etykiety, brak siarczynów oraz niewielkie bąbelki, co już zdradza nam, że miód będzie naturalnie musujący, a takie miody należą do absolutnie najlepszych smakowo. Udało nam się dostać jedynie dwa miody z oferty, bo zapewne reszta została wyprzedana, gdyż jak dowiadujemy się z etykiet - miody sa limitowane. Cóż więcej powiedzieć - z niecierpliwością czekamy na następne zgrupowanie miodowe, które nastapi tuż po Świętach Wielkanocnych i wówczas najpewniej te miody odkorkujemy, by jak zwykle podzielić się z Wami wrażeniami smakowymii. O ile oczywiście pandemia przeminie do tego czasu.

Wpis z dnia: 6 marzec 2020

ZIMOWE ZGRUPOWANIE W LUTYM - CZĘŚĆ TRZECIA

ZIMOWE ZGRUPOWANIE W LUTYM - CZĘŚĆ TRZECIA

Podczas trzeciego dnia lutowego zgrupowania miodowego skosztowaliśmy miodów iście obłędnych! Według nas najlepszego półtoraka na rynku - Krynickiego Półtoraka (czyli Półtoraka Gronowego od Jarosa, którego już nie ma w ofercie Jarosa). Drugim był według nas najlepszy miód pitny z sokiem jabłkowym na rynku - Jabłko na Miodzie z Augustowskiej Miodosytniy oraz czwórniak z tej samej wytwórni - Kwarciany, który można śmiało nazwać jednym z najlepszych czwórniaków na rynku. 

Ostatnimi czasy zauważamy, ze miody kraftowe (rzemieślnicze) są często "żywe" we flaszach. Stają się często musującymi, co czyni je wspaniałymi ale sprawia, że gdy za długo tak postoją to albo korek wystrzeli sam, albo drożdże zjedzą całą słodycz. Sugerujemy więc aby albo założyć, że miód ma być musującym i dać mu taki korek jak do "szampana" oraz sprawić aby drożże jakoś zatrzymać, albo jeśli trunek ma być nie musujący, to moze wypadaloby go po prostu spasteryzowac? W sumie to lepsze niż brak słodyczy, którą zjedzą drożdże.

Jak zawsze szczegóły naszych wrażeń smakowych możecie podejrzeć klikając w zakładkę Ostatnio dodane >

Wpis z dnia: 24 luty 2020

Zimowe zgrupowanie w lutym - część pierwsza i druga

Zimowe zgrupowanie w lutym - część pierwsza i druga

Jesteśmy świeżo po dwóch spotkaniach przy ognisku w dzikich zakątkach leśnych, gdzie kosztowaliśmy cztery oryginalne smakowo miody czterech różnych producentów. Pierwszy to był aż 21 letni półtorak Nidzicy - Mellis. Drugim był ekstremalnie owocowy trójniak PodlaskiMiodosytni Podlaskiej, który nas po ekstremalnie slodkim półtoraku orzeźwił. Trzeci miód jaki skosztowaliśmy tej nocy to był Hyćkka od Imbiorowicza - najbardziej aromatyczny bziak jaki piliśmy dotąd. Następnego dnia wędrowaliśmy za dnia i zabraliśmy tylko jeden miód - trójniak z Miodosytni Augustowskiej o fajnej nazwie Pieprzna Wiśnia na Miodzie. Te trzy trójniaki zwróciły uwagę swą bardzo niewielką słodkością i wszystkie trzy przypadną do gustu tym z Was, którzy nie przepadacie za zbyt słodkimi alkoholami. Miody owocowe o niewielkiej "lepkości miodowej" są doskonałe latem w upały. 

Jak zawsze szczegóły naszych wrażeń smakowych możecie podejrzeć klikając w zakładkę Ostatnio dodane >

Wpis z dnia: 20 luty 2020

Nowość - Hyćka od Imbiorowicza

Nowość - Hyćka od Imbiorowicza

Dzięki uprzejmości Michała Imbiorowicza z Miodosytni Imbiorowicz będziemy mieli zaszczyt skosztować, podczas najbliższego zgrupowania miodowego w lutym, kolejnego rarytasu kraftowego - trójniaka Hyćka. Hyćka to w języku ludowym bez czarny. Bardzo podoba się nam taka nazwa - nasza, swojska. To bardzo dobra droga w nazewnictwie miodów, którą polecamy iść wszystkim miodosytnikom. Sam skład już nam mówi, że miód nam będzie bardzo smakował ale czy nam kiedyś jakiś miód wytwarzany przez małe polskie miodosytnie nie smakował? Nie było takiego!

Mamy lekką klęskę urodzaju w szafce, bo naliczyłem tam 21 miodów więc będzie znowu problem z wyborem - ale taki problem to bardzo miły problem ;)

Wpis z dnia: 13 stycznia 2020

Kolejne miody w kolejce...

Kolejne miody w kolejce...

Dotarły do nas ostatnio po trzy miody, których nie kosztowaliśmy, z dwóch ekskluzywnych pasiek - Miodosytni Augustowskiej oraz Miodosytni Podlaskiej. Z pierwszej trójniaki o ciekawych nazwach: Pieprzna wiśnia na miodzie, Miód Kwarciany oraz Jabłko na miodzie. Zaś z Miodosytni Podlaskiej trójniak Podlaski czarno-porzeczkowo-malinowy, oraz dwa trójniaki pod nazwą Imperator Puszczy o smaku jabłkowo-gruszkowym. Wprawdzie w kolejce czekają inne miody ale z pewnością i z tych coś wybierzemy w lutym do skosztowania, bo już same nazwy i skład sprawiają, że ślinka cieknie :)

Wpis z dnia: 8 stycznia 2020

Trzy znakomitości miodowe

Trzy znakomitości miodowe

Najnowsze trzy miody jakie mieliśmy okazję skosztować należą z pewnością do grupy tych najlepszych nie tylko w Polsce ale i na Świecie. Skosztowaliśmy niezwykłą perełkę - Dwójniak Dominikański, wysycony przez Pasiekę Maciej Jaros dla Restauracji To Lubię cafe, gdzie możecie ów wyśmienity trunek zakupić. Drugim wybornym miodem był maliniak od Imbiorowicza pod tytułem "W malinowym chruśniaku", który należy do najlepszych i co najważniejsze - naturalnych w składzie i smaku - maliniaków. Oba powyższe oczywiście nie zawierają siarczynów, ani kwasku cytrynowego. Trzeci miód, który zaskoczył nas niespotykanym w żadnym z miodów jakie pijaliśmy w historii smakiem aptecznym (sic!) to był półtorak No1 z marki Manufaktura Miody Polskie. Niezwykle ciekawy smakowo ale niestety zbeszczeszczony siarczynami ale po cóż, skoro to tak słodki i mocny półtorak?

Jak zawsze szczegóły naszych wrażeń smakowych możecie podejrzeć klikając w zakładkę Ostatnio dodane >

Następne zgrupowanie miodowe odbędzie się najprawdopodobniej w połowie lutego i wówczas możecie liczyć na kolejne relacje. Zapraszamy!

Wpis z dnia: 31 grudnia 2019

Staropolski vs Dąbrowski

Staropolski vs Dąbrowski

Oba te miody wyprodukowała Spółdzielnia Pszczelarska Apis, oba są dwójnikami i oba są maliniakami, a do tego mają te same kamionki. Stąd podejrzewaliśmy, że zawartość owych kamionek może być identyczna. Ale nie jest! Różnica jest taka, że Staropolski jest bardziej miodowy, a mniej malinowy, zaś Dąbrowski odwrotnie - bardziej rzeźko owocowy, jakby miał więcej soku malinowego w smaku, a mniej miodu. Nam bardziej pasuje Dąbrowski, ze względu na swój winno-malinowy orzeźwiający charakter smakowy. Jednak Staropolski absolutnie nie jest zły - jest "tłuściejszy" miodowo i bardziej krzepiący zimą po podgraniu. Oba są całkiem udanymi maliniakami mającymi naturalny smak malinowy.

Szczegóły na temat walorów smakowych tych trunków możemy podejrzeć tutaj >

Wpis z dnia: 27 grudnia 2019

Aktualizacja stanu magazynowego

Aktualizacja stanu magazynowego

Właśnie dotarła do nas wielka paka ze sklepu pitnemiody.pl z dziewięcioma miodami, których dotąd nie kosztowaliśmy, z nieznanej nam miodosytni litewskiej Šušvės midus. Dotąd kosztowane miody litewskie oceniamy niezwykle wysoko, na poziomie polskich i słowackich więc mamy nadzieję, że te również zachwycą nas. Już zachwyciło nas "zalakowanie" korków woskiem pszczelim, czego chyba w żadnym miodzie dotąd nie spotkaliśmy - zacne! Dostawa ta zmieni nam nieco plany na najbliższe zgrupowanie miodowe, bo będziemy chcieli również spróbować owych litewskich. Wybór będzie więc trudny ale chyba najpierw skupimy się na nowościach, a i te postaramy się tak dobierać aby różniły się smakami.

Wpis z dnia: 5 grudnia 2019

Stan magazynowy

Stan magazynowy

Oto nasz stan magazynowy, w którym znajdziemy miody, których dotąd nie kosztowaliśmy, takie jak te trzy od dawna istniejące w sprzedaży półtoraki ale też nowości, które pojawiły się niedawno na rynku, takie jak dwójniak malinowy od Imbiorowicza czy Grzaniec Apisu. Zwłaszcza maliniak Imbiorowicza nas ciekawi, bo to ich pierwszy chyba dwójniak, a do tego jest to klasyk smakowitości, a takie lubimy najbardziej. Klasyki nic nie zastąpi - żaden nowofalowy wynalazek! No a półtoraki Nidzicy i Jarosa to już w ogóle będzie top topów, ale to zostawiamy na jakiś naprawdę ekstremalny dzień zimowy, kiedy półtorak z dala od cywilizacji, w kopnym śniegu i przy krzpekim mrozie, podgrzany na ognisku pokazuje swoją miodową moc! Podczas najbliższego zgrupowania miodowego zechcemy porównać dwa malinowe dwójniaki Apisu - Staropolski i Dąbrowowski. Zechcemy sprawdzić czy się czymś różnią czy nie. Tak więc jak widzicie, zapowiada się ciekawie, a o efektach naszej konsumpcji dowiemy się po Świętach Bożego Narodzenia. Zapraszamy!

Prawdopodobnie jednak dojdzie jeszcze jedna ciekawa nowość do naszego "magazynu", ale może niech to będzie niespodzianką.

Wpis z dnia: 13 listopada 2019

 

 

Październikowe zgrupowanie miodowe w dziczy - cz.II

Październikowe zgrupowanie miodowe w dziczy - cz.II

Zarówno pierwsze jak i drugie zgrupowanie październikowe trafiło w pogodę zimną i deszczową więc jedynie dla "dobra nauki" kosztowaliśmy miodów na zimno, a większość zawartości flasz podgrzewaliśmy i to polecamy w porze zimnej w plenerze. Tym razem udało się nam zgromadzić w pełnym składzie czterosobowym, bo dołączył kamrat Kalimara.
Mieliśmy przyjemność skosztować ośmioletniego trójniaka Apisu - Pułkownikowskiego. Nawet nie nadzwyczajne miody zyskują niezsamowicie na smaku kiedy poleżą dodatkowe parę lat. Przynajmniej te słodkie. Opis tych wrażeń smakowych znajdziecie w zakładce poświęconej spółdzielni Apis - tutaj >
Drugą ciekawostką była świeża nowość również z Apisu - trójniak BIOSfera. Opis tego znajdziecie w zakładce Ostatnio dodane >

Następne zgrupowanie miodowe odbędzie się wedle naszych prognoz w połowie listopada. Zapraszamy!

Wpis z dnia: 8 października 2019