Miód Pitny
Recenzje miodów pitnych

Nowe Zbicienie w 2020 roku

Nowe Zbicienie w 2020 roku

Skosztowaliśmy podczas minionego zgrupowania lipcowego również Zbicieni z Augustowskiej Miodosytni, które już kiedyś recenzowaliśmy. Ale zwłaszcza Zbicień Chmielowy jest według nas lepszy niż ten pierwotny, gdyż jest wyraźnie słodki, a wszak napój miodowy musi być słodki, chociaż minimalnie. 

Recenzje tych Zbicieni zobaczysz w dziale Ostatnio dodane >

Tymczasem znowu powstanie przerwa w kosztowaniu miodów i mamy nadzieję, że nie będzie długa, a tzw. pandemia Covid19 nie przeszkodzi nam w kolejnym spotkaniu przy miodzie i ognisku, które wedle planów miałoby się odbyć pod koniec września. Zapraszamy!

Wpis z dnia: 5 sierpnia 2020

Wspaniałości z Augustowskiej Miodosytni

Wspaniałości z Augustowskiej Miodosytni

Oto zapowiadane, kolejne rewelacyjne miody, które skosztowaliśmy pod koniec lipca. Jeden korzenny czwórniak, predysponowany do popijania posiłku oraz dwa niesamowite smakowo tórjniaki, którymi należy się delektować, bo okazały się fenomenalne w smaku. Jak zawsze szczegóły naszych wrażeń smakowych możecie podejrzeć klikając w zakładkę Ostatnio dodane >

Skosztowaliśmy podczas tego zgrupowania jeszcze dwa Zbicienie z Miodosytni Augustowskiej, których opisy pojawią się za parę dni, o czym poinformujemy tutaj w Aktualnosciach oczywiście. Zapraszamy.

Wpis z dnia: 3 sierpnia 2020

Berryland - miody z ukraińskiej winnicy

Berryland - miody z ukraińskiej winnicy

Wreszcie udało się nam zebrać w jednym miejscu i czasie. Przeprowadziliśmy dwa plenerowe spotkania przy ogniu i miodzie. Najpierw skosztowaliśmy nieznane nam dotąd miody ukraińskie z winnicy Berryland i właśnie zamieściliśmy ich opisy na stronie, które znajdziesz tutaj >

Dwa dni później skosztowaliśmy nowości z Augustowskiej Miodosytni ale o tym za parę dni.

Wpis z dnia: 29 lipca 2020

Magazyn puchnie, a trzewia schną ;)

Magazyn puchnie, a trzewia schną ;)

Właśnie dostarły do nas kolejne nieznane nam dotąd miody. Cztery ukraińskie, koszerne, o niespotykanie niskiej zawartości alkoholu z winnicy Berryland oraz trójniak Vilkus w wersji limitowanej, długo leżakowany w dębowych beczkach po torfowej whisky. Ze względu na niską zawartość alkoholu w przypadku tych ukraińskich, a co za tym idzie ryzkownym dłuższym przechowywaniem, skonsumujemy je w pierwszej kolejności.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to niebawem rozpoczniemy osuszanie magazynu ;)

Wpis z dnia: 22 lipca 2020

Nowe miody oraz najbliższe zgrupowanie

Nowe miody oraz najbliższe zgrupowanie

Ostatnio zdobyliśmy trzy ciekawe miody z Augustowskiej Miodosytni i wszystko wskazuje, że wreszcie uda się nam spotkać w plenerze. Prawdopodobnie będzie to lipiec 2020. Tzw. pandemia uziemiła jednego z nas za granicą i stąd powstała ta skandaliczna przerwa w kosztowaniu miodów ;) W kolejce czeka aż 17 nieznanych nam dotąd trunków pszczelich.

Wpis z dnia: 19 czerwca 2020

Korona wiosna 2020

Korona wiosna 2020

Mieliśmy w planach odkorkowanie paru flasz z miodową słodyczą właśnie teraz ale jak wszyscy - zostaliśmy uziemieni ze względu na wiadomego wirusa. Póki co czekamy więc na poparwę sytuacji, gdyż nie możemy się spotkać w pełnym gronie, a w niepełnym to nie to. Cała atrakcja spożywnia miodów w plenerze polega właśnie na wspólnym kosztowaniu tych zacnych trunków. Kiedyś się jednak ta plaga skończy i wówczas możecie liczyć na poznanie naszych wrażeń z kosztowania tych miodów, które czekają w kolejce (patrz newsy poniżej). Tymczasem nie pozostaje nic innego jak przyglądać się pracowitym pszczółkom, które o globalnej pandemii nie mają zielonego pojęcia. 

Wpis z dnia: 14 marzec 2020

Miodosytnia Vilkus - nowość!

Miodosytnia Vilkus - nowość!

Właśnie otrzymaliśmy kolejną smakowitą miodową przesyłkę, tym razem z nieznanej nam dotąd Miodosytni Vilkus, która już na pierwszy rzut oka wydaje się być taką z górnej półki jakościowej. Zwróciły naszą uwage niezwykle gustowne i eleganckie etykiety, brak siarczynów oraz niewielkie bąbelki, co już zdradza nam, że miód będzie naturalnie musujący, a takie miody należą do absolutnie najlepszych smakowo. Udało nam się dostać jedynie dwa miody z oferty, bo zapewne reszta została wyprzedana, gdyż jak dowiadujemy się z etykiet - miody sa limitowane. Cóż więcej powiedzieć - z niecierpliwością czekamy na następne zgrupowanie miodowe, które nastapi tuż po Świętach Wielkanocnych i wówczas najpewniej te miody odkorkujemy, by jak zwykle podzielić się z Wami wrażeniami smakowymii. O ile oczywiście pandemia przeminie do tego czasu.

Wpis z dnia: 6 marzec 2020

ZIMOWE ZGRUPOWANIE W LUTYM - CZĘŚĆ TRZECIA

ZIMOWE ZGRUPOWANIE W LUTYM - CZĘŚĆ TRZECIA

Podczas trzeciego dnia lutowego zgrupowania miodowego skosztowaliśmy miodów iście obłędnych! Według nas najlepszego półtoraka na rynku - Krynickiego Półtoraka (czyli Półtoraka Gronowego od Jarosa, którego już nie ma w ofercie Jarosa). Drugim był według nas najlepszy miód pitny z sokiem jabłkowym na rynku - Jabłko na Miodzie z Augustowskiej Miodosytniy oraz czwórniak z tej samej wytwórni - Kwarciany, który można śmiało nazwać jednym z najlepszych czwórniaków na rynku. 

Ostatnimi czasy zauważamy, ze miody kraftowe (rzemieślnicze) są często "żywe" we flaszach. Stają się często musującymi, co czyni je wspaniałymi ale sprawia, że gdy za długo tak postoją to albo korek wystrzeli sam, albo drożdże zjedzą całą słodycz. Sugerujemy więc aby albo założyć, że miód ma być musującym i dać mu taki korek jak do "szampana" oraz sprawić aby drożże jakoś zatrzymać, albo jeśli trunek ma być nie musujący, to moze wypadaloby go po prostu spasteryzowac? W sumie to lepsze niż brak słodyczy, którą zjedzą drożdże.

Jak zawsze szczegóły naszych wrażeń smakowych możecie podejrzeć klikając w zakładkę Ostatnio dodane >

Wpis z dnia: 24 luty 2020

Zimowe zgrupowanie w lutym - część pierwsza i druga

Zimowe zgrupowanie w lutym - część pierwsza i druga

Jesteśmy świeżo po dwóch spotkaniach przy ognisku w dzikich zakątkach leśnych, gdzie kosztowaliśmy cztery oryginalne smakowo miody czterech różnych producentów. Pierwszy to był aż 21 letni półtorak Nidzicy - Mellis. Drugim był ekstremalnie owocowy trójniak PodlaskiMiodosytni Podlaskiej, który nas po ekstremalnie slodkim półtoraku orzeźwił. Trzeci miód jaki skosztowaliśmy tej nocy to był Hyćkka od Imbiorowicza - najbardziej aromatyczny bziak jaki piliśmy dotąd. Następnego dnia wędrowaliśmy za dnia i zabraliśmy tylko jeden miód - trójniak z Miodosytni Augustowskiej o fajnej nazwie Pieprzna Wiśnia na Miodzie. Te trzy trójniaki zwróciły uwagę swą bardzo niewielką słodkością i wszystkie trzy przypadną do gustu tym z Was, którzy nie przepadacie za zbyt słodkimi alkoholami. Miody owocowe o niewielkiej "lepkości miodowej" są doskonałe latem w upały. 

Jak zawsze szczegóły naszych wrażeń smakowych możecie podejrzeć klikając w zakładkę Ostatnio dodane >

Wpis z dnia: 20 luty 2020

Nowość - Hyćka od Imbiorowicza

Nowość - Hyćka od Imbiorowicza

Dzięki uprzejmości Michała Imbiorowicza z Miodosytni Imbiorowicz będziemy mieli zaszczyt skosztować, podczas najbliższego zgrupowania miodowego w lutym, kolejnego rarytasu kraftowego - trójniaka Hyćka. Hyćka to w języku ludowym bez czarny. Bardzo podoba się nam taka nazwa - nasza, swojska. To bardzo dobra droga w nazewnictwie miodów, którą polecamy iść wszystkim miodosytnikom. Sam skład już nam mówi, że miód nam będzie bardzo smakował ale czy nam kiedyś jakiś miód wytwarzany przez małe polskie miodosytnie nie smakował? Nie było takiego!

Mamy lekką klęskę urodzaju w szafce, bo naliczyłem tam 21 miodów więc będzie znowu problem z wyborem - ale taki problem to bardzo miły problem ;)

Wpis z dnia: 13 stycznia 2020