Weryfikacja wieku

Klikając TAK, oświadczam, że mam ukończone 18 lat
TAK
NIE
Miód Pitny - Recenzje miodów pitnych
Miodosytnia Na Miodowo

Miodosytnia Na Miodowo

Na Miodowo jest firmą rodzinną, której tradycje pszczelarskie sięgają czterech pokoleń wstecz - jak piszą na swej stronie. W roku 2023 założyli Miodosytnię, obecnie oferując trzy trójniaki, które uznaliśmy za absolutnie wybitne i ośmielamy się wręcz stwierdzić bez przesady, że należą do najlepszych miodów świata. Te niesycone trójniaki zostały skomponowane według ich własnych receptur. Do tego są jedyne w swoim rodzaju, dzięki użyciu znakomitego surowca - miodów nektarowych, z których wybija się według nas miód rzepakowy, nadając miodom iście jedwabistej gładkości. Zapewne jest to odczucie subiektywne ale są one tak gładkie, jakoby były wręcz "oleiste". Podobnego efektu dotąd nie spotkaliśmy w innych miodach. Są one przez to jakby bardziej pożywne, treściwe. Od "pierwszego łyku" znać, że są to miody bezkompromisowe jeśli chodzi o jakość surowca. Wyraża się to głównie w absolutnej naturalności smakowej. Zwraca też uwagę atrakcyjna cena - miody tej klasy kosztują najczęściej dwa razy tyle albo i więcej. Podoba się nam również schludny design etykiet. I na koniec zaleta może nie oczywista ale po degustacji nie mieliśmy żadnych "efektów gastrycznych" typu nadkwasota - to również dowód na ich wysoką jakość i naturalność składników. .

namiodowo.eu

Trójniak Zachwytnik

     

Trójniak Zachwytnik

Jest to miód o arcy ciekawym składzie, gdyż zawiera dodatek soków malinowego i jabłkowego (własne zbiory i przetwórstwo), skórkę pomarańczowę z ekologicznych pomarańczy specjalnie sprowadzonych z Sycylii (incampagna.pl), solidną dawkę ziół, a do tego długo leżakował z klepkami dębowymi. To zdradził nam producent, a nasze wrażenia smakowe są następujące: - Miód od razu zwraca uwagę piękną, miedzianą barwą, jakiej chyba nie widzieliśmy dotąd w żadnym innym miodzie pitnym. Idealnie klarowny. Po odkorkowaniu zachwycił nas upojny truskawkowo malinowy aromat, chociaż truskawek w nim nie ma. W smaku okazał się niebywale przepyszny, świeżo owocowy i od razu zrozumieliśmy, że jego nazwa jest adekwatna do zawartości flaszy. Skórka pomarańczowa nie jest tu dominująca bynajmniej ale jakby wieńczy to miodowe arcydzieło, może dodając mu na końcu odrobinkę goryczki ale na granicy wyczucia. Początek otwiera malina i jabłko ale z wrażeniem smaku truskawki - być może to połączenie dało taki efekt. Schłodzony jest wprost przpyszny. Wszystkie smaki są idealnie zharmoniozwane, wyraźnie też czujemy to długie leżakowanie, które uczyniło go wręcz aksamitnym. Dodać należy, że wszystkie w nim smaki są absolutnie naturalne i perfekcyjnie zrównoważone. Po podrzaniu wzmógł się obłędny aromat owocowy i wyraźniej wyczuliśmy alkohol, który jednak nie wadzi ale dodał mu pozytywnych walorów. Gorący intensywnie inhaluje. Miodowa słodycz jest w nim wyraźna, naturalnie owocowy, winny i lekko cierpki oraz aromatycznie tropikalny, a do tego bardzo esencjonalny. Do grzania jak najbardziej się nadaje ale wydał się nam lepszy w wersji schłodzonej. Ciekawe, że poza maliną wyraźnie czujemy w nim truskawkę ale jak to wyżej zaznaczyliśmy - może to być efekt niespotykanego połączenia smaków jabłkowego i malinowego. Miód totalnie oryginalny, bo chyba nikt nie połączył dotąd maliny z jabłkiem plus skórka pomarańczowa i leżakowanie z dębem. Całości ideału dopełnia wesoła grafika na etykiecie, w formie hispterskiego komiksu. O to własnie naszym zdaniem chodzi w miodach - aby było wesoło. (Na zdjęciu, w tle widzimy owoce głogu ale oczywiście nie ma z nich soku w miodzie - po prostu nasza plenerowa degustacja miała tam miejsce).

Trójniak No1

     

Trójniak No1

Miód o pięknej, słomkowej barwie i doskonałej klarowności. W aromacie zachwycił nas zapach kwiatów akacji, lipy i rzepaku - czyli bazowego miodu nektarowego. Miód to olśniewający w smaku - jedwabiście gładki, perfekcyjnie zharmonizowany, mocno pyłkowy, o długim finiszu. Jest to miód klasyczny, bez dodatków korzennych czy owoców - czyli prosty w swym składzie, a jednak jest tak bogaty, pełny i wyważony smakowo. Subtelna winność biorąca się z samego miodu równoważny słodycz, na dalekim finiszu natkniemy się również na lekką ostrość. To w zimnym, a po podgrzaniu fantastycznie inhaluje miodami nektarowymi, z których jakby wybija się na prowadzenie rzepakowy. Jest miarowo słodki, na końcu nawet z lekka goryczką ale przede wszystkim zwraca uwagę jego oleistość, czyniąca z niego miód tak gładki jakiego próżno szukać u innych producentów. Alkohol jest niewyczuwalny. Naszym zdaniem wspaniały zarówno schłodzony latem, jak gorący zimą. Można go nawet określić jako bardzo odżywczy, treściwy, a przez swą gładką oleistość i specyficzny aromat przywołujący na myśl może tłoczony na zimno olej rzepakowy - miód jakiego dotąd nie piliśmy. Zwraca uwagę bardzo niska jak na jego wysoką jakość cena oraz schludna etykieta. Jak dla nas miód bez nawet najmniejszych wad. Doskonale pijalny.

Trójniak Złoty

     

Trójniak Złoty

Miód o barwie jasnej, słonecznej, idealnie klarownej z płatkami prawdziwego złota, co czyni go wyjątkowym na rynku miodów pitnych. Ma bardzo intrygujący, upojnie oryginalny zapach, przywołujący na myśl kwitnącą akację czy lipę. Zapach to iście pyłkowy, cukierkowy, kwiatowy, złożony. W smaku jest treściwy o niezwykle aksamitnej gładkości, o długim i lekko pikantnym finiszu. Jest to miód idealnie wyważony, miarowo słodki, lekki, a zarazem pełny i pożywny. Miód czysty, bez dodatków, prosty w sumie w składzie, a tak rewelacyjny smakowo. Stuprocentowe arcydzieło! Alkohol do tego absolutnie niewyczuwalny. Znać, że powstał z miodu najwyższej jakości i został odpowiednio długo wyleżakowany. Po podgrzaniu stał się bardziej jeszcze kwiecisty, a w aromacie ujawnił się miód rzepakowy i to on zapewne nadaje mu owej rozkosznej gładkości. Czujemy również akację i lipę. Smak niesłychanie nektarowy, a w grzanym na finiszu nawet lekko goryczkowy, co może pochodzić z miodu lipowego. Doskonały zarówno jako zimny oraz grzany. Finisz ma niesłychanie długi. Przypomina nam nieco w smaku organiczny, tłoczony na zimno olej rzepakowy z rzemieślniczej olejarni.  Z pewnością szczyt miodosytnictwa.

Trójniak śliwka na dymie

     

Trójniak śliwka na dymie

Miód o barwie jasnej, słonecznej, klarowny. Od pierwszego wdechu czujemy intrygujący bardzo głęboki  aromat dymny, a zarazem ciekawie owocowy. Jest to bowiem jak nazwa wskazuje miód z sokiem śliwkowym, a śliwki były własnoręcznie wędzone w miodosytni Na Miodowo. W smaku czujemy najpierw dość złożony, jakby letni wielokwiat albo miód akacjowy, przejawiający wielkie bogactwo smakowe. Cieszy podniebienie smak jakby suszonej śliwki z aromatem smakowitej wędzonki. Alkohol jest nie wyczuwalny, mimo że jest go 13,5%. Miód jakby przypomina wyborny kompot świąteczny ze śliwek, własnoręcznie wykonany z najlepszych organicznych śliwek z własnego sadu. Na finiszu czujemy dym i lekką uszczypliwość nadającą tej niebywale zharmonizowanej całości charakteru. Cudownie spójny i harmonijny trunek, w którym czuć pyłek akacji, rzepaku i lipy. Po podgrzaniu nieco mniej słodki ale równie dymny i śliwkowy jak zimny. Wciąż zachwyca aksamitność miodów nektarowych. Grzany stał się jakby bardziej wytrawnym. Wyśmienity zarówno jako schłodzony latem, jak i grzany zimą. Trzeba zauważyć, że ma kwaskowatość owocową niebywale precyzyjnie ustawioną, doskonale równoważącą słodycz miodową. To zawsze wysoko cenimy. Miód jest tak jak i inne tej wytwórni jakby oleisty i w grzanym bazowy miód rzepakowy się bardziej uwydatnia. To czyni go niebywale oryginalnym smakowo i wielce pożywnym. Prawdopodobnie jest to najlepszy miód śliwkowy jaki piliśmy, a na pewno wybitny.