Miód Pitny
Recenzje miodów pitnych
Trójniak BIOSfera - APIS

Trójniak BIOSfera

APIS

8 października 2019
Jak pisze producent - miód ów został wysycony na bazie certyfikowanego miodu ekologicznego. To jest zacne ale byłoby idealnie, gdyby te siarczyny w nim nie występowały. No chyba, że jest to siara ekologiczna ;) Barwę ma ciemnobursztynową, ciekawą, bo jakby lekko w pomarańcz idącą. Zapach fermentu owocowego ale nic o owocach w opisie na stronie Apisu nie ma. W smaku czuliśmy szorstkość jeżyny albo dziką różę - jest specyficznie cierpki. Według nas to miód owocowy, raczej bez ziół albo z minimalną ich ilością, chociaż to w ogóle nie pasuje do opisu na ich stronie. Dziwne. Schłodzony jest bardzo orzeźwiający i cierpki jak owocowy. Przyprawy czujemy - goździki chyba, bo na końcu jęzor piecze i kołkiem staje. Nie jest to na pewno schematyczny, typowy trójniak Apisu! Po podgrzaniu jest jeszcze bardziej cierpki ale wciąż słodki. Poczucie alkoholu jak w i innych trójniakach tej spółdzielni. Gorący lepszy, ujawniło się bogactwo smakowe, stał się bardziej cierpki i gryzący. Jest rozgrzewającym, smakowitym trunkiem i odpowiednio winnym ale w miarę naturalnie, bez drażniącego kwasku cytrynowego. Nie rozumiemy dlaczego w opisie nie ma nic na temat zawartości soku owocowego!
Zbicień jabłkowy - Miodosytnia Augustowska

Zbicień jabłkowy

Miodosytnia Augustowska

1 sierpnia 2019
My tego typu miody nazywamy "podmiodkami", gdyż miodu w nich niewiele, mają też mniejszą zawartość alkoholu ale do miodów pitnych nado je zaliczać, bo i skład i proces ten sam. Jest to miód trudny do zaklasyfikowania, bo ze względu na małą ilość miodu trzeba by go nazwać może ośmiorakiem? Barwa mętna, jabłkowa. Miód jak i pozostałe Zbicienie musujący ale lekko,. W smaku bardzo winny, wyraziście jabłkowy, słodyczy ilość minimalna ale jest. Czuć mocny ferment drożdżowy. Zimny bardzo orzeźwiający ale trzeba zaznaczyć, że to nie jest smak typowego miodu pitnego. Jest on również najbardziej winny spośród Zbicieni. Po podgrzaniu stał się wręcz przesadnie kwaśny więc zdecydowanie lepszy jest chłodzony. Cieszy obfitość rzeczowych danych na etykiecie ale czcionka mogła by być większa, bo trudno to bez lupy czytać.
Zbicień Chmielowy - Miodosytnia Augustowska

Zbicień Chmielowy

Miodosytnia Augustowska

1 sierpnia 2019
My tego typu miody nazywamy "podmiodkami", gdyż miodu w nich niewiele, mają też mniejszą zawartość alkoholu ale do miodów pitnych nado je zaliczać, bo i skład i proces ten sam. Jest to miód trudny do zaklasyfikowania, bo ze względu na małą ilość miodu trzeba by go nazwać może ośmiorakiem? Barwę miał ów podmiodek żółtawą, mętnawą. W zapachu czuć miodowo cytrusowy aromat ale chmielu nie czujemy. Miód w smaku wyraźnie słodki, co nas ucieszyło. Miód bazowy to najpewniej wielokwiat. Na końcu może leciutka goryczka biorąca się z chmielu ale minimalna. Paradoksalnie "Chmielowy" jest najbardziej słodki ze Zbicieni. Po podgrzaniu czuć jakby zapach i smak miodu spadziowego. Zdecydowanie najlepszy do podgrzania spośród Zbicieni. Bardzo zróżnicowany aromat. Ale mimo wszystko zimny lepszy, bo zachowujemy jego gaz. Cieszy obfitość rzeczowych danych na etykiecie ale czcionka mogła by być większa, bo trudno to bez lupy czytać.
Zbicień Leśny - Miodosytnia Augustowska

Zbicień Leśny

Miodosytnia Augustowska

1 sierpnia 2019
My tego typu miody nazywamy "podmiodkami", gdyż miodu w nich niewiele, mają też mniejszą zawartość alkoholu ale do miodów pitnych nado je zaliczać, bo i skład i proces ten sam. Jest to miód trudny do zaklasyfikowania, bo ze względu na małą ilość miodu trzeba by go nazwać może ośmiorakiem? Barwę miał naturalnie mętną, mleczno żółtawą. Intensywny zapach drożdżowego fermentu z nutą chmielu i lekką wonią żywiczną. W smaku ostrawy, nawet przechodzący w dość szorstki, mocno wytrawny ale nie goryczkowaty. Słodyczy tu nie uświadczysz, miodu to jeno cień pozostał. Zimny wspaniale orzeźwia wiec jest idealnym na lato. Dobry ale w kategorii trunków mało słodkich i jest on najbardziej wytrawny spośród trzech Zbicieni tej wytwórni. Po podgrzaniu, czyli bez gazu doznania smakowe się zubożyły. Podgrzany stał się bardziej winny. Zimny jest zdecydowanie lepszy. Cieszy obfitość rzeczowych danych na etykiecie ale czcionka mogła by być większa, bo trudno to bez lupy czytać.
Trójniak Lipiec Augustowski - Miodosytnia Augustowska

Trójniak Lipiec Augustowski

Miodosytnia Augustowska

30 lipca 2019
Miód przy nalewaniu obficie się pieni, co znaczy że jest musujący. Korek wprawdzie nie ma zabezpieczenia drucianego ale jest na tyle mocarny, że gaz ów w ryzach skutecznie trzyma. Zapach alei lipowej w pełni kwitnienia. Miód przez to, że jest gazowany jest niesamowicie świeży i orzeźwiający, chociaż nie jest opisany jako musujący - dziwne. Ma niezwykle niską zawartość alkoholu, bo tylko 10%. Barwę ma oczywiście lipowego miodu, bardzo skoncentrowany smak lipowy, a to też dlatego, że oprócz miodu lipowego smak został wzbogacony samymi kwiatami lipy. Kto wie czy nie jest to najlepszy miód lipowy jakie piliśmy ale w sumie chyba nie piliśmy żadnego, który by nam nie smakował ;) Bo lipce to są jedne z najlepszych miodów w ogóle. Czasem miód lipowy ma tę charakterystyczną goryczkę ale ten nie miał. Jest subtelny, świetny w smaku. Idealna proporcja słodyczy i winności aromatu. Ma idealnie zharmonizowany, głęboki smak. Absolutna jakość! Wyjątkowy! Po podgrzaniu miód stał się wyrazistszy ale wciąż bardzo okrągły. Zimny jednak o wiele lepszy niż gorący, bo podgrzewanie usuwa gaz. Bez sensu jest go przez to podgrzewać ale my dla dobra nauki nieco i takiego skosztowaliśmy. W zimnym mamy ten pocieszny smak landrynkowo cukierkowy, który lubimy. Jedyne wady to zbyt drobna czcionka na etykiecie oraz zbyt mała pojemność flaszy, co przy miodzie doskonałym zawsze nas srogo oburza.
Trójniak Trakai - UAB Lietuviskas Midus

Trójniak Trakai

UAB Lietuviskas Midus

30 lipca 2019
Miód o barwie dojrzałego zboża, słomkowej i zapachu winno kwiatowym. W smaku przebija jałowiec. Miód to słodziutki, o idealnej winności, smakowity, pyszny - takie lubimy. Zimny jest rześki. Na kontr etykiecie jest mowa o żołędziach, chmielu i kwiatach lipy. Razem daje to oryginalny i zharmonizowany smak. Zwraca uwagę piękna kamionka i ładna, pogodna etykieta. Wzór dla innych miodosytni! Idealny miód za całokształt! Po podgrzaniu inhaluje wspaniale jałowcem, palącym lekko trzewia, przypominając ciut miody Apisu ale to nie to. Piękny ma zapach kwiecia lipy oraz ostrość jałowca i żołędzi. Podgrzany uwydatnia niesamowite aromaty. Co do samych żołędzi w składzie to w żadnym innym znanym nam miodzie takiego składnika nie ma. Doskonały zimny jak i gorący. Polecamy ale szkoda, że kamionka ma tylko pół litra. Zawsze to powtarzamy, że półlitrowe flasze wynikają ze skąpstwa producenta ;)
Trójniak Żądło z kawą - Miodosytnia Imbiorowicz

Trójniak Żądło z kawą

Miodosytnia Imbiorowicz

27 lipca 2019
Miód o barwie lekko brzoskwiniowej, treściwej w nasyceniu. Zapach przefermentowanej kawy, specyficzny, miodowy. Chłodzony w smaku dość szorstki, wręcz mocno wytrawny, przechodzący jednak w winną słodycz. Na pewno jest to miód dobry, ciekawa kompozycja smakowo-zachowa. Mimo, że nie ukrywamy iż pomysł łącznie miodu pitnego z kawą nam nie pasuje. Trzeba przyznać, że zawartość kawy jest minimalna tutaj i ona nie dominuje nad miodem. Zadziornej ostrości temu miodowi nadaje bazowy miód gryczany. Po podgrzaniu więcej kawy w zapachu ale w smaku stał się płaski, łagodny, zmniejszyło się drażniące działanie miodu gryczanego.W grzanym kawa zaczęła jednak przeszkadzać, podobnie jak w tym kawowym od Miodosytni Augustowskiej. Stała się zbyt dominująca. Miód zimny okazał się również lepszy niż grzany. Dodać trzeba, że pomysł łącznie miodu z kawą to nie jest jednak dobra droga - według nas. Są to zbyt daleko idące wynalazki nowofalowe podobne do miodu z ostrą papryką Apisu.
Trójniak Miód kawowy - Miodosytnia Augustowska

Trójniak Miód kawowy

Miodosytnia Augustowska

27 lipca 2019
Szczegóły składu znajdziemy na kontr etykiecie widocznej obok (wielce cieszy obfitość informacji na temat tego miodu), a oto co myśmy zaobserwowali. Przy nalewaniu miód pienił się czyli jest musujący. Potężny korek gwarantuje jednak, że nie wystrzeli samoistnie. Miód ma intensywny zapach zacnej kawy. W smaku również bardzo kawowy, na końcu bardzo słodki i wyrazisty. Razem z tym "musowaniem" daje to efekt treściwego trunku jak gazowana kawa z miodem. Jest w nim moc kawy i miodowej słodyczy na raz, chociaż znajdziemy tu również nieco ożywczej winności za sprawą tego gazu chyba. Gazowanie nadaje całości orzeźwienia - oczywiście w miodzie dobrze schłodzonym. Jest to na pewno miód z charakterem, oryginalny w smaku. Wyczuliśmy tu też tę nutę brzoskwiniową, o której piszą na etykiecie. Po podgrzaniu zapach mocnej kawy nasilił się ale sam smak jakby złagodniał, bo oczywiście gaz uleciał. Zachowując intensywność i winność. Po podgrzaniu te trzy warstwy - słodka, kwaśna i gorzkawo-kawowa przestały współgrać, utworzył się dysonans. Ogólnie należy stwierdzić, że zimny jest lepszy ale sam pomysł łącznie miodu z kawą uważamy podobnie chybiony jak w przypadku miodu Apis z ostrą papryką. To są już zbyt daleko idące wynalazki nowofalowe.
Półtorak Półtorak - Pasieka Jaros

Półtorak Półtorak

Pasieka Jaros

6 maja 2019
Nawiązuje w nazwie do miecza półtoraręcznego, Takie klimaty - staropolskie, a także klasztorne najbardziej według nas pasują do miodów pitnych. Miód to gęsty, o barwie ciemnego bursztynu, utworzony z miodów wiosennych z dodatkiem gryczanego. W smaku jest niesamowity. Czuć wielką głębię, a zarazem spójny i długo trwający, zharmonizowany smak. Jak pisze producent - dodano do niego minimalną dawkę soku jabłkowego z kwaśnych jabłek aby zrównoważyć dużą jego słodycz. I rzeczywiście ma minimalną winność. Jest balsamicznie łagodny, wyleżakowany, porównywalny jedynie z półtorakami Nidzicy. W schłodzonym na końcu czuć jakąś minimalną domieszkę typowych miodowych przypraw - cynamonu, gałki i imbiru ale producent o nich nie wspomina więc to może efekt raczej miodu gryczanego tak podziałał na nasze kubki smakowe. Co również cieszy - nie czuć alkoholu, a wszak ma on go sporo. Zimny jest wyśmienity! Po podgrzaniu nadal niesłychanie okrągły, wyleżakowany i łagodny. Idealny wprost miód do podgrzewania zimą, zwłaszcza w plenerze, przy śniegach po kolana i zawiei. Umarłego z pewnością na nogi postawi! Generalnie miód to bardzo słodki, bardzo łagodny o subtelnej winności. Polecamy jak każdy miód Jarosa!
Trójniak Piernikowy Toruński - Miodosytnia Imbiorowicz

Trójniak Piernikowy Toruński

Miodosytnia Imbiorowicz

6 maja 2019
Miód z miodosytni Imbiorowiczów wytworzony specjalnie dla Domu Piernika w Toruniu i tylko tam dostępny. Po odkorkowaniu kamionki czuć wybitnie rześki zapach jakby jabłka. Barwę ma jasno słoneczną, nasyconą, w smaku schłodzonego wyczuwalna ostrość przypraw takich jak goździki i cynamon. Ma wyjątkowo korzenny zapach i smak. Szorstkość chmielu z bardzo delikatną, wyważoną goryczką jest ledwo wyczuwalna. Jest to miód generalnie łagodny, znakomicie skomponowany, smakowo spójny. Zwraca uwagę intrygujący smak jabłka, którego jednak na etykiecie nie ma i ono daje winne orzeźwienie. Jest to miód unikalny na miodzie przypuszczalnie wiosennym wielokwiacie, bo jest lekki. Miód pochodzi oczywiście z własnej pasieki, co jest wartością niebotyczną w dzisiejszym świecie globalizmu. Po podgrzaniu miód się ukorzenił - czyli smaki korzenne uległy wzmocnieniu. Znakomity aromat świeżo upieczonego piernika. Goździki i gałka wiodą prym. Jak na miód korzenny jest łagodny. Wedle nas znacznie lepszy jest grzany i należy do najlepszych miodów tego typu na rynku. Zachwycający.
Dwójniak Kazimierski - APIS

Dwójniak Kazimierski

APIS

6 maja 2019
Miód o barwie ciemnej herbaty i zapachu typowego Apisowego dwójniaka. Smak zimnego zdradza przede wszystkim ciężkie miody - gryczany i wielokwiat jesienny. W tle rejestrujemy posmak owocu, najprawdopodobniej czarna porzeczka i tym samym przypomina Kurpiowski tejże firmy. Jednakże jest od niego ostrzejszy i mniej ma owocu. Oczywiście to nasze gdybania, bo znikąd się o tym miodzie niczego dowiedzieć nie można. Schłodzony jest dobry, bardzo słodki, a jego winność jest optymalna - chyba Apis się wziął za ten swój mankament nadmiernej kwaskowatości wreszcie, bo coraz więcej nowych miodów jest lepiej zharmonizowana niż było to dawniej. Właściwie to nie czuć kwasku cytrynowego i na kontr-etykiecie nic o nim nie piszą. Po podgrzaniu zwiększyła się jego winność i wyrazistość. Owoc stał się bardziej natarczywy, a gryczana ostrość złagodniała. Grzany dużo lepszy niż chłodzony. Bardziej wówczas jest winny i zharmonizowany ale trzeba zaznaczyć, że nie odbiega od typowego dwójniaka Apisu. Niezły ale bez rewelacji.
Trójniak Korzenny - Schronisko Smaków

Trójniak Korzenny

Schronisko Smaków

25 kwietnia 2019
Miód o intensywnej, złocistej barwie słonecznej. Zapach ziołowy, chmielowy upojnie-intrygujący. Lekko anyżowa nuta w zapachu. W smaku miód to okrągły, słodki ale wyraźnie przełamany goryczką chmielową. Bardzo dobrze zbalansowany, o minimalnej winności. Mimo, że korzenny - nie jest ostry ale lekki i łagodny, idealnie pijalny. Schłodzony okazał się doskonały! Przypomina miody Piwowara. Wyraźnie ziołowy w kierunku wytrawnego. Absolutnie nie jest zbyt słodki - idealny dla osób nie przepadających za nadmierną słodkością. Kamionka krzepka, ciężka, gustowna dopełnia całości. Po pogrzaniu na pierwszy plan wyszły zioła, a słodycz odeszła na drugi plan. Gorący okazał się lepszy bo bardziej jeszcze ziołowy i bardziej winny. Wyborny miód kraftowy.
Dwójniak Malinowy - Schronisko Smaków

Dwójniak Malinowy

Schronisko Smaków

25 kwietnia 2019
Miód o barwie naturalnego soku malinowego, naturalnie mętnawy, o zapachu wyrazistym, owocowym, naturalnym. Barwa malinowa złamana złocistością miodu. Smak na wstępie nieco szorstki, a zarazem słodki i winny za sprawą naturalnej maliny. Owocu maliny i miodu mu nie szczędzono! Wyborny jako schłodzony! Czuć te 16% alkoholu - miło trzewia rozgrzewa i krzepi. Grzany nabrał srogości i okazał się wybitnie owocowy, wówczas poczuć można pełnię smaku malinowego. Ten egzemplarz to była nowość, dopiero co weszła do sprzedaży więc miód winien poleżeć jeszcze i złagodnieć. Jest to jeden z najlepszych maliniaków na rynku pewnikiem! Doskonały zarówno zimny jak i grzany o znakomitej proporcji między owocem a miodem. Cieszą krzepkie, ciężkie, gustowne kamionki.
Trójniak Grzaniec Tatrzański - Nalewka tatrzańska

Trójniak Grzaniec Tatrzański

Nalewka tatrzańska

25 kwietnia 2019
Miód o barwie bardzo jasnej ale równocześnie kolorycie intensywnym, sprawiając wrażenie świetlistego. Zapach intensywnego kwiecia z nutą cynamonu. Już na wstępie smak ma ostrawy, z wyczuwalnymi goździkami, szczypiącymi w gardziel ale jak na miód korzenny to nic w nim do przesady nie dominuje. Jest bardzo dobrze wyważony smakowo i zapachowo. Czuć od razu jakość! Ciekawe ale mimo, że to grzaniec - zimny okazał się również wspaniały. Jest wówczas bardzo łagodny, wręcz aksamitny. Ale i po podgrzaniu zaskakuje łagodnością. Śmiemy nawet twierdzić, że nie piliśmy tak wspaniale łagodnego grzańca dotąd. Nie ma w nim nadmiernej kwaskowatości ani zbytniej ostrości przypraw - idealny balans składników! Idealny zarówno jako zimny albo grzany. Wybitny grzaniec!
Dwójniak Tatrzański - Nalewka tatrzańska

Dwójniak Tatrzański

Nalewka tatrzańska

25 kwietnia 2019
Miód o pięknej barwie intensywnej, ciemnej herbaty. zapach jakby jeżyn i czarnych jagód. Przypomina w tym bardzo półtoraka Lubelskiego z Apisu, jest jednak od niego znacznie lżejszy i wyrazistszy w smaku leśnych owoców. Miód to gęsty, syropowaty, powoli spływa po ściankach naczynia smugami. Wyważony między słodkością miodu a winnością owoców. Zimny jest rześki ale mimo to dość ciężki i krzepki. Cierpkość jeżynowa wspaniale orzeźwia. Po pogrzaniu zyskał na winności i znać to, że owoc to rzeczywiście jeżyna. Według nas podgrzany okazał się znacznie lepszy więc typujemy go na miód pity najlepiej w zimie. Bardzo dobry miód kraftowy.
Półtorak Tatrzański - Nalewka tatrzańska

Półtorak Tatrzański

Nalewka tatrzańska

5 marca 2019
Barwa ciemno herbaciana, zdradzając rodzaj miodu bazowego - gryczany. Na zimno miód łagodny, okrągły, na końcu uwydatniając smakowita ziołowość. Ma ów specjał lekki posmak orzecha włoskiego.Podgrzany stał się srogi, krzepki, ciężki, słodki i mocno przyprawiony. Znać to, że miodu mu nie szczędzono! Przypuszczamy, że bazą jest miód gryczany albo późnojesienny wielokwiat. Miód to deserowy, syropowaty jak to półtorak. Trąca jakimś ziołem niezidentyfikowanym więc również podejrzewamy, że ma w swym składzie ów słynny arcydzięgiel litwor. Jest to miód z miodu czyli naturalny. Polecamy na srogą zimę, na rozgrzewkę oraz do uświetniania deserów. Wysokiej jakości miód, godny polecenia.
Trójniak Tatrzański - Nalewka tatrzańska

Trójniak Tatrzański

Nalewka tatrzańska

5 marca 2019
Miód o barwie ciemno słomkowej, znakomitej klarowności, o zapachu przypraw (goździki, imbir, gałka muszkatołowa). Jest w smaku wytrawny ale też i słodki, bardzo dobrze przyprawiony, idealnie zrównoważony pod względem winności. Goryczka od przypraw jest stonowana, nadając całości iście górskiego charakteru. Można rzec, że to miód z charakterem jest. Etykiety zaprojektowane ze smakiem - proste i szlachetne. Grzany okazał się wyśmienity i do grzania go polecamy. Chłodny jest jednak mniej ostry i ziołowy, bardziej okrągły i miodowy. Alkohol nie jest wyczuwalny. Wydaje się nam, że czujemy tu w smaku ów słynny arcydzięgiel, bo czujemy że dano tu coś jeszcze ponad standardowy zestaw przypraw. Wspaniały unikatowy miód z Poronina - polecamy!
Trójniak Augustowski - Miodosytnia Augustowska

Trójniak Augustowski

Miodosytnia Augustowska

5 marca 2019
Miód barwy słomkowej, zdecydowanie klarowny, dość gęstawy o landrynkowym aromacie, podobnym jak u Piwowara (Dziki Miód). Ma dość charakterystyczny ostro-szorstkawy posmak, podejrzewamy więc, że bazą mógł być miód akacjowy. Smak jest niesamowity! Składki, o wyraźnym posmaku akacjowego miodu. Zimny jest wyborny - polecamy! Winność ma w sam raz i nie wyczuliśmy żadnego sztucznego posmaku kwasku cytrynowego. Jest to miód z miodu - czyli naturalny. Odczucie alkoholu również jest w normie. Szkoda jednak, że flasza ma tylko 0,5 litra. Po podgrzaniu uwydatnił swoją akacjowatość czyli gatunek miodu bazowego. Na gorąco wydaje się być lepszy. Jest to wysokiej jakości miód kraftowy. Jak nam zdradził producent - miód Augustowski sycono na czerwcowym wielokwiacie leśnym, w którego składzie był nektar akacjowy ale w mniejszej ilości niż wymaga to norma aby nazwać go akacjowym. Jest w nim również miód lipowy. Mieliśmy wielką satysfakcję, że tę "akacje" wyczuliśmy, co potwierdziło, że nasze kubki smakowe jeszcze się do czegoś nadają. Bo informację o tym uzyskaliśmy już po skosztowaniu miodu.
Trójniak Amico Proba - Piwowar - Pasieka Dziki Miód

Trójniak "Amico Proba"

Piwowar - Pasieka Dziki Miód

5 marca 2019
Jak dowiadujemy się od producenta jest to miód dojrzewający 12 miesięcy, z limonką, bergamotką oraz imbirem. To drugi miód tej miodosytni, który żył we flaszy i korek w końcu wystrzelił. Tym razem byliśmy jednak na to przygotowani więc nie utraciliśmy zawartości. Trzeba było go po prostu podgrzać aby zahamować drożdże. Jednak trzeba przyznać, że taki musujący był po prostu obłędny w smaku - jak najprzedniejszy szampijon! Barwę ma żółtawą, naturalnie mętny, zapach intensywnie cytrusowo-orzeźwiający z egzotyczną lekko gorzkawą nutą. Już po pierwszym łyku czuć wysoką jakość trunku, jaka charakteryzuje wszystkie miody tego miodosytnika. Miód należycie słodki, niebywale łagodny, pełny z wyraźnie wyczuwalną gruszką, która ustępuje wyjątkowemu smakowi limonki i bergamotki, które nadają naturalnej winności, świetnie równoważącej słodycz. Na końcu przechodzi w łagodną szorstkość. Idealna proporcja składników. Jest doskonale pijalny! Zimny wyborny i należy do najlepszych miodów w ogóle. Po podgrzaniu miód się zaostrzył, uwinnił, a nawet na końcu przeszedł w niespodziewaną goryczkę zapewne od bergamotki. Doskonały zarówno zimny jak i gorący. Polecamy!
Trójniak Anyż się uda - APIS

Trójniak Anyż się uda

APIS

4 marca 2019
Barwa jego jest jasno żółta, zapach intensywny anyżowy, a wręcz lukrecji, jak cukierki Salmiak. Bardzo smaczny, łagodny a przede wszystkim wyrazisty i zaokrąglony i wielce oryginalny za sprawą anyżu. Nie słyszeliśmy dotąd o miodach z tym dodatkiem - pomysł bardzo dobry. Anyż do miodu bardzo pasuje! Miód łagodny i umiarkowanie winny, zapewne ze względu na sok jabłkowy, który tu wyczuliśmy. Smak nieco ostrawy za sprawą jałowca ale i typowych dla Apisu goździków i gałki muszkatołowej. Po podgrzaniu stał się bardzo kwaskowaty, więc podejrzewamy obecność kwasku cytrynowego. Czujemy tu też imbir i cynamon. W gorącym anyż jakby odszedł na dalszy plan, pozostając w zapachu. Zimny zdecydowanie lepszy! W gorącym na końcu smak jałowca jest lekko drażniący. Miód bardzo dobry w sumie i wyraźnie wybija się ponad typowe trójniaki Apisu.